Drukuj

LICEALIŚCI NA WYSTAWIE „W RYTMIE BUNTU”

rytm127 marca b.r. mieliśmy okazję spędzić miły dzień poza szkołą. W ramach lekcji programowej z wiedzy o kulturze wybraliśmy się do Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu na wystawę sztuki awangardy dwudziestolecia międzywojennego „W rytmie buntu”. Dowiedzieliśmy się tam, że rok 1917 stanowił cezurę między okresem zanikających symbolistycznych tendencji w sztuce polskiej a zrywającymi się do rewolucyjnego biegu awangardowymi ruchami dwudziestolecia międzywojennego. Wielkie postacie, nadające dotychczas kształt rodzimej scenie twórczej – Jan Stanisławski, Witold Wojtkiewicz i Stanisław Wyspiański – objęły wówczas wieczną wartę. Głos zaczęło zabierać młode pokolenie artystów, którzy pragnęli nowatorskich przemian w sztuce, pobudzonych bodźcami płynącymi z różnych ośrodków Europy oraz pierwszymi reorientacjami na rodzimej ziemi.

Zofia Stryjeńska była najwybitniejszą polską artystką tego zjawiska. Kształciła się w prywatnej Szkole Sztuk Pięknych dla kobiet Marii Niedzielskiej, uczęszczała także na lekcje Leonarda Stroynowskiego w przebraniu mężczyzny (przedstawiała się jako Tadeusz Grzymała). Jej twórczość, na przekór życiu osobistemu, była pełna radości i sielankowej atmosfery. Dla osób ciekawych życia prywatnego artystów była to bardzo dobra okazja do zaznajomienia się z nimi, nie tylko Zofii Stryjeńskiej, ale również Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego). Dorastał on i pobierał pierwsze lekcje pod czujnym okiem swojego ojca Stanisława Witkiewicza, a w 1905r. rozpoczął studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Józefa Mehoffera. Z powodu trudności finansowych w późniejszym okresie swojego życia zajmował się wyłącznie twórczością portretową na zamówienie (otworzył nawet Firmę Portretową). Marginalną część jego spuścizny twórczej stanowiły ołówkowe rysunki, tworzone głównie podczas spotkań towarzyskich o bezpośrednim, często frywolnym, erotycznym charakterze. Wokół postaci Witkacego, jego śmierci oraz późniejszej ekshumacji narosły różne legendy, domysły oraz plotki.

Dzięki ukazaniu nam prac Stryjeńskiej, tj. „Młoda wieś polska”, mogliśmy zauważyć, jak artystka ceniła sobie urodę wiejskiego życia i młodość. Natomiast w pracach Witkacego, jak np. „Kuszenie świętego Antoniego”, mieliśmy szansę przyjrzeć się, jak autor przedstawia kobiety (np. jako narzędzia demonicznych mocy).  

Wystawione w Bytomiu dzieła ukazywały różnorodność nurtów przenikających się w tym okresie, głównych wątków w pracach, zmiany wizji człowieka. Dowiedzieliśmy się, jak duży wpływ na twórczość ma życie artysty oraz warunki, w jakich pracuje. Uświadomiliśmy sobie, jakie zamiłowanie kierowało ówczesnymi twórcami w ich dziełach, przez które byli aktywni w tak trudnym dla naszego kraju okresie.

Natalia Labocha i Maria Stawiarz, kl. 1b
Liceum Ogólnokształcące w Radzionkowie

rytm2rytm3rytm4rytm5